Witamina C- wszystko, co powinnaś wiedzieć jako człowiek światły i wyedukowany

Gdy wpiszesz w wyszukiwarkę frazy “PubMed” + “vitamin c” , ujawni się masa badań dotyczących witaminy C i niezwykłych wyników, związanych z jej stosowaniem.

60 wyleczeń na 60 przypadków polio; 327 wyleczeń na 327 przypadków półpaśca – w 3 dni; 7 wyleczeń na 7 przypadków gorączki reumatycznej… etc.

Dostępne są także niezliczone badania, obrazujące zdolność witaminy C do pomagania chorym na raka.

Ignorowanie tej prawdy powinno być klasyfikowane jako przestępstwo. Zanim jednak przejdę do analizy witaminy C, trzeba więcej wspomnieć o organizmie i jego mechanizmach obronnych.

Stan zapalny w organizmie to alert: “iłuiłu, Houston, mamy problem” i jest spowodowany przez stres oksydacyjny. Stres powoduje uszkodzenie białek komórkowych, DNA komórek, ścian komórkowych, oraz mitochondriów, mikro elektrowni odpowiedzialnych za wytwarzanie energii. Jesteśmy oczywiście wyposażeni w systemy pozwalające na wytwarzanie przeciwutleniaczy, np. glutation, który zapobiega uszkodzeniom, ale jest wiele czynników, które sprawiają, że nie wszystko działa jak powinno.

Zwłaszcza, gdy nasze pożywienie nie zawiera odpowiednich rodzajów składników odżywczych, aby aktywować te systemy i zwalczać owy stres oksydacyjny. Stres oksydacyjny jest spowodowany przez wiele czynników, w tym przez promieniowanie medyczne/elektromagnetyczne, urządzenia bezprzewodowe, leki, problemy emocjonalne, palenie, toksyny środowiskowe, pasożyty i inne wewnętrzne trucizny.

Wszystko to, co posiada negatywny wpływ na elektrony na poziomie komórkowym powoduje stres oksydacyjny.

Niestety, w obecnych czasach, nasze organizmy nie dają rady z produkcją wystarczająco dużej ilości przeciwutleniaczy, aby zneutralizować wszystkie wolne rodniki tlenowe, które atakują nas każdego dnia. Jesteśmy wyjałowieni, dokładnie tak, jak gleba, w której uprawiane są nawet eko warzywa. Pestycydy to jedno, lecz ziemia uboga w minerały do zdecydowanie równie istotny problem.

Okazuje się, że poziom witaminy C u chorego na cukrzycę jest prawie zawsze niższy (średnio o 30%) niż u osoby zdrowej, bo jego organizm jest bardziej obciążony. Korzyści z suplementacji witaminą C obejmują także poprawę w aspekcie utrzymania prawidłowego poziomu glukozy we krwi. Podobnie ma się sprawa z ludźmi chorymi na serce: choroby naczyń krwionośnych, cholesterolu i ciśnienia krwi leczone doświadczalnie witaminą C doznały poprawy zdrowia przy każdej z wymienionych dolegliwości. Oprócz tego, przeciwutleniacz witamina C służy jako kofaktor dla enzymów, które sprawiają, że kolagen, neuroprzekaźniki i hormony pracują lepiej.

Witamina C, to umownie kwas askorbinowy, który ma właściwości przeciwutleniające.

Witamina C wzięta doustnie może zneutralizować złodziei zdrowia, takich jak wolne rodniki tlenowe krążące w organizmie. Owe wolne rodniki mają na ostatniej orbicie za mało elektronów, i w momencie, w którym gdzieś się “przykleją”, od razu tworzą tlenki, czyli utleniają nas od środka, czyt. niejako pokrywają rdzą. Witamina C ma gest, oddając każdemu napotkanemu wolnemu rodnikowi elektron, przez co neutralizuje wolny rodnik i robi się on normalnym, oswojonym atomem.

Chodź o krok dalej.

Kwas askorbinowy przy głębszej analizie jest jednak tylko elementem witaminy C- w rzeczywistości jest izolatem, frakcją, destylatem naturalnie występującym w witaminie C. Oprócz kwasu askorbinowego, witamina C musi posiadać rutynę, bioflawonoidy, współczynnik K, współczynnik J, współczynnik P, tyrozynazy, ascorbinogen i jeszcze wiele innych składowych. Ponadto, także kofaktory mineralne muszą być dostępne w odpowiednich ilościach, by powiedzieć, o faktyczm czynieniu dobra witaminą C.

Na chłopski rozum- każda witamina to biologiczny kompleks. Jej istnienie jest uzależnione od współpracy wielu ogniw. Jako, że my (ja i Wy- moi czytelnicy) traktujemy świat holistycznie, wierząc, że wszystko jest ze sobą połączone niczym w orkiestrze syfonicznej (życie jest melodią :), łatwiej pojąć fakt, że witamina także jest owocem pracy wielu składowych. Tak jak firma to prezes i pracownicy- organizm złożony, tak witamina jest złożona biochemiczne. Natomiast aktywność witaminy oznacza rzeczywiste zmiany biologiczne i komórkowe, które mają miejsce, gdy owa witamina zawita w nasze skromne progi.

Sam w sobie kwas askorbinowy nie nadaje aktywności witaminy C, o czym nauczał jej odkrywca, laureat Nagrody Nobla, dr Albert Szent-Georgi. Szent-Georgi odkrył witaminę C w 1937 roku, jednak w każdym swoim badaniu nigdy nie udało mu się wyleczyć szkorbutu (niedoboru wit. C) , samym tylko kwasem askorbinowym. Szent-Georgi odkrył, że również inne czynniki musiały zostać zaangażowane, aby mogło nastąpić działanie witaminy C, a kolejne jego odkrycie- rutyna, umożliwiło mu zrozumienie tej zależności. Dopiero wszystkie te czynniki razem, czyli kwas askorbinowy, rutyna i inne wyżej wymienione elementy witaminowej układanki, stawały się synergetykami funkcjonalnej współzależności związanych biologicznie czynników odżywczych. To są właśnie wzajemne zależności kofaktorów.

Każdy z pozostałych synergetyków kompleksu składającego się na prawdziwą witaminę C ma oddzielną funkcję (współczynnik P ma wpływ na siłę naczyń krwionośnych, współczynnik J działa na zdolność przenoszenia tlenu przez czerwone krwinki, tyrozynaza stanowi istotny enzym do zwiększania efektywności białych krwinek etc.).

Jednakże, nie jest powiedziane, że kwas askorbinowy solo nie działa… Wręcz przeciwnie ! Robi dużo dobrego.

Jaka jest rola kwasu askorbinowego w tej układance  ? 

Kwas askorbinowy jest zewnętrzną powłoką, opakowaniem, czyli przeciwutleniaczem chroniącym te wszystkie inne synergetyki, aby były w stanie wykonywać swoje indywidualne funkcje. Jest swoistym boosterem efektywności wszystkich innych elementów układanki.

Czy wobec tego sam kwas askorbinowy (umowna witamina C) działa na raka/ inne poważne choroby/ zatrucia ?

Medycyna funkcjonalna, wraz z terapiami integracyjnymi ortomolekuralnej onkologii staje się coraz głośniejsza.

Rak to dewiacja komórki. Jest niejako zaprzeczeniem wszystkiego, co wiemy o komórkach, że dzielą się, rosną i umierają. Komórki rakowe nie chcą umierać same z siebie, dlatego trzeba je zabić, zanim one zabiją zdrowe komórki. Jest to więc walka z czasem.

Witamina C (kwas askorbinowy) nie zabija komórek raka bezpośrednio, ale stymuluje organizm do zdrowia. Niekiedy to wystarczy. Ostatecznie nie wiadomo na 100% co się dzieje, że witamina C w formie dużych wlewów dożylnych, a nawet w formie liposomalnej doustnie pomaga zwalczyć komórki rakowe. Pytanie, czy chodzi tu tylko o bardzo silne działanie antyoksydacyjne (usuwanie wolnych rodników i wspieranie pracy całego układu).

Jednak to, co najbardziej pouczające, nadeszło z dużego badania dr. Fryderyka Klennera w Północnej Karolinie. Jego kliniczne doświadczenia ujawniły, że witamina C jest tak samo skuteczna w probówce, jak i w organizmie człowieka do neutralizacji toksyn, na które został narażony pacjent.

W tym: jadu węża, metali ciężkich, pestycydów, cyjanku, alkoholu, tlenku węgla, czy trujących grzybów.

(Wpisz Raport Klennera w wyszukiwarkę, jeśli chcesz zapoznać się z badaniami)

Wszystkie te toksyny potrafiła zneutralizować witamina C

Wyniki dr. Klennera, dotyczące infekcji były tak samo zadziwiające, bowiem odpowiednio podawana witamina C okazała się ostatecznym środkiem wirusobójczym, podczas leczenia WSZYSTKICH ostrych zakażeń wirusowych. Ponadto Klenner wykazał, że witamina C jest również bardzo skuteczna w leczeniu wielu zakażeń niewirusowych, a także poprawia skuteczność leczenia antybiotykami i innymi lekami podawanymi obecnie.

W 2003 roku, w samym środku epidemii grypy w Denver, amerykański lekarz Thomas Levy zrobił  26-letniej pacjentce pierwszy wlew z 50 g witaminy C w postaci askorbinianiu sodu wraz z 1000ml roztworu Ringera. Infuzja miała przebiegać bardzo powoli i trwała około trzech godzin. Pod koniec infuzji dodano 6 gram glutationu. Kolejny pięciogodzinny wlew zawierał 100 gramów askorbinianu sodu, i też zakończono go 6-ma gramami glutationu.

Już następnego dnia rano, koszmarne bóle głowy ustąpiły pacjentce pierwszy raz od trzech miesięcy, i poczuła się o wiele silniejsza. Po drugiej infuzji mogła już chodzić po szpitalnej sali. Po trzeciej wyszła na dwór. Po czwartym wlewie czuła się całkowicie zdrowa, ale dostała jeszcze dwa, na ewentualność nawrotu. Następnie wypisano jej już witaminę C podawaną doustnie, w formie kwasu l-askorbinowego.

Bardzo istotne jest dawkowanie, które zależy od masy ciała. Porcje powinny stanowić 1 do 1, 5 g, a nawet w przypadku tej niedożywionej pacjentki do 2 g na kilogram ciała. Po wielu latach doświadczeń, nasuwający się wniosek polega na tym, że jeżeli witamina C nie pomogła przy jakimś WIRUSOWYM zapaleniu, to tylko dlatego, że nie podano dostatecznie dużej dawki.

Praktycznie wszystkie stany chorobowe są związane ze zwiększonym stresem oksydacyjnym. Dlatego nawet częściowe łagodzenie go, daje dobre rezultaty. Tak działa witamina C, bowiem stres oksydacyjny spowodowany chorobą bardzo szybko wyczerpuje rezerwy witaminy C i innych antyoksydantów. A przy poważnej chorobie, cała akcja może wymagać naprawdę ogromnych dawek.

Podanie przede wszystkim glutationu, czy witaminy E, ale też innych naturalnych antyoksydantów wspomaga działanie witaminy C.

Wlewy dożylne z askorbinianu sodu ( nie z kwasu askorbinowego!), mimo swego silnego działania antydetoksykującego, działąjąc solo (np. bez diety bogatej w naturalną witaminę C) nie uzdrowią człowieka z KAŻDEJ choroby. Niewątpliwie, niekiedy okazują się cudotwórcze, co potwierdzają liczne badania naukowe.

Nie kieruj się tezą, że wystarczy złoty strzał z askorbinianu sodu, by załatwić wszystkie dysfunkcje organizmu. Gerson, obok soków z marchwi, jabłek, warzywnej zupy Hipokratesa i i surowych sałatek podaje naturalny Liposomal C, jakim jest wątroba cielęca. Jak widzisz- działanie na różnych frontach jest niezbędne, a dodatkowa suplementacja witaminą c jest jednym z elementów, nie zawsze lekiem na całe zło. Podstawą zawsze powinna być zdrowa dieta i im więcej dostarczymy ciału składników odżywczych w postaci naturalnej, tym bardziej będzie ono potrafiło skorzystać z dostarczonych mu witamin, nawet w wyizolowanej formie, jaką jest kwas askorbinowy. W skrócie: im więcej witamin pobierasz z pożywienia, tym większy pożytek masz z syntetycznej witaminy C.

*syntetyczna=izolowana (nawet z owoców jest syntetyczna, bo izolowana)

Czy chodzi tu tylko o bardzo silne działanie antyoksydacyjne (obezwładnienie ogromnej ilości wolnych rodników), działaniu witaminy C nie można zaprzeczyć. Szczególnie dobre wyniki naukowcy prezentują po dożylnych wlewach askorbinianu sodu w przypadkach chorób takich jak: nowotwór prostaty, jelita grubego, trzustki, wątroby, międzybłoniaka czy neuroblastomy.

Wszystkie opisy badań znajdziecie w linku poniżej.

https://www.cancer.gov/about-cancer/treatment/cam/hp/vitamin-c-pdq#section/_14

Jest to jednakże trudny dla farmacji produkt, gdyż nie można go…opatentować.

*w przypadku ciężkiej choroby lub silnego wirusowego zakażenia nie wystarczy doustne dostarczenie kwasu L-askorbinowego. W takich przypadkach stosuje się dożylne wlewy z witaminy C (z askorbinianu sodu, nigdy w postaci kwasu askorbinowego !!), w dużej dawce (1,5-2 g na kilogram masy ciała). Ową procedurę powinien przeprowadzić lekarz. Alternatywą jest spożycie Liposomalu C, który ma równie mocne działanie.

Jak naładować organizm witaminami tak po prostu? By poczuć się lepiej ?

Większość witamin nie może być wytwarzana przez organizm, człowiek utracił tę umiejętność w toku ewolucji (zwierzęta to potrafią !). Muszą być dostarczone wraz z żywnością, i/lub suplementami diety. Alee hola hola.. nie należy negować symbiotycznego związku witamin i minerałów. Np. wit. D i K2 są niezbędne, byśmy mogli wchłaniać wapń, a ten z kolei potrzebuje magnezu. Do działania witaminy C potrzebna jest miedź. Z tego wynika, że niedobory minerałów mogą powodować niedobory witamin, i w drugą mańkę też. Witaminy i minerały powinny być podawane w komplecie z wyciągami z całej żywności, aby suplementy mogły jak najlepiej działać. Minerały śladowe, mimo że wydają się ultramałoznaczące, owe znaczenie jednak mają. Gospodarstwa ekologiczne, nie używają pestycydów, ale również nie uprawiają ziemi, a przynajmniej nie zapewniają im 80 pierwiastków mineralnych, w tym śladowych. Dlatego skazani jesteśmy na faszerkę dodatkowymi specjalnościami w kapsułkach. Bez zdrowej żywności, tak samo jak bez suplementacji, się nie obejdzie. Najroztropniej- stosuj dietę i suplementację naraz.

Oczywiście dodatkowe wzbogacenie kwasu askorbinowego naturalnymi bioflawonoidami jeszcze poprawi skuteczność działania. Dlatego kalibrację (tzn. wysycanie organizmu witaminą c) najlepiej robić popijając kwas askorbinowy świeżo wyciśniętym sokiem pomarańczowym, z granatów, czy innym zawierającym dużo naturalnej witaminy C. W przypadku suplementów, można dostać mieszanki kwasu askorbinowego z wyciągiem z dzikiej róży, sproszkowaną acerolę czy wyciąg z rokitnika. Łączenie 2 postaci witaminy C jest najbardziej efektywne w jej przyswajalności.

Jednak bioflawonoidy zawarte w naturalnej witaminie c nie są niezbędne do zadziałania kwasu askorbinowego przyjętego w odpowiedniej dawce. Kwas askorbinowy jest bardzo bezpieczny, łatwo dostępny i skuteczny. Nigdy, żadna tak zwana „naturalna witamina C” nie da w prawdziwej potrzebie takich samych, często spektakularnych korzyści. Kwas ten pomógł ogromnej ilości osób i uratował wiele istnień ludzkich.

Co jeszcze potrafi nasza bohaterka C ?

W gruczołach nadnerczowych zwierząt istnieje wysokie stężenie kwasu askorbinowego, a zwierzęta wytwarzają go więcej, gdy są pod wpływem stresu. Irwin Stone sugeruje, że bardziej pasujące określenie dla kwasu askorbinowego brzmi „pozbawianie hormonu stresu.” Co więcej wiemy o witaminie C ?

  1. Zmniejsza ilość białka C-reaktywnego (CRP), które jest silnym markerem chorobowym. Zapalenie jest związane z podwyższonym ryzykiem chorób serca, cukrzycy, a nawet choroby Alzheimera. W obronie przed infekcją lub urazem, organizm wytwarza cytokiny zapalne, które warunkują powstanie CRP w wątrobie. Naukowcy są pewni, że witamina C (kwas askorbinowy) jest w stanie obniżyć stężenie CRP, co może być powodowane zahamowaniem produkcji cytokin.
  2. Obniża stężenie glukozy i lipidów we krwi u pacjentów z cukrzycą typu 2.
  3. Zmniejsza reakcję organizmu na stres, chroniąc nadnercza.W momencie dużego i trwałego stresu, podczas ciężkich wydarzeń życiowych, hormony takie jak adrenalina i kortyzol powodują, że nadnercza “męczą się. Wyczerpanie, wypadanie włosów, trądzik, bóle mięśni, podatność na choroby, lęki i depresja to skutki owego nadmiernej pracy nadnerczy. Dodatkowo, podwyższony poziom kortyzolu sprawia, że obtłuszcza nam się okolica przepony oraz mogą pojawić się problemy z tarczycą, które jeszcze bardziej komplikują problem nadwagi. Witamina C powoduje zmniejszenie odpowiedzi na stres, tworząc tarczę obronną, mówiącą “NIE!!” oponce i rozsypce emocjonalnej.
  4. Ma kluczową rolę w produkcji kolagenu, co związane jest między innymi z gojeniem się ran.

Obecnośc witaminy C w naturze (od największego do najmniejszego stężenia):

Są to głównie pomarańczowe i zielone owoce i warzywa. W czołówce produktów z największą ilością wit. C znajdują się: acerola, dzika róża, rokitnik, porzeczka. Z warzyw- brukselka, brokuły, jarmuż, pietruszka , koperek, kalafior, żółta papryka.

  1. Kiwi (180 miligramów/100g produktu)
  2. Liczi
  3. Papaja
  4. Pomelo
  5. Pomarańcza
  6. Grejpfrut
  7. Cytryna
  8. Mandarynka
  9. Limonka
  10. Mango
  11. Persymona
  12. Wiśnia, ananas, jabłko, granat, morela, avokado, banan, śliwka
  13. Czereśnie, winogrono, arbuz, brzoskwinia
  14. Gruszka, figa (3 mg/100 g produktu)

Liposomalna witamina C

Pierwszy raz pojawiła się na rynku w 2004 roku. Jest to lipidowo hermetyzowana forma granulatu kwasu askorbinowego. Nie obciąża żołądka, docierając do wszystkich komórek, które jej potrzebują. Redukuje stany zapalne, wspiera komórki odpornościowe. Charakteryzuje ją wysoka bioprzyswajalność (nawet 90 %), jest 10 razy lepiej przyswajalna niż kwas askorbinowy, co może być alternatywą do wlewów dożylnych.

Jak stosować ?

Profilaktycznie:

Kwas askorbinowy w dawce 1 g dziennie w połączeniu z naturalnymi wyciągami z owoców, albo saszetkę Liposomalu C (1g).

W przypadku infekcji:

Zastosować tzw. protokół witaminowy dra Cathcarta : ” Wycisnąć sok z około 4 kg pomarańczy. Na każde pół szklanki soku nalezy dodać płaską łyżeczkę (3-5 g) kwasu L-askorbinowego, który zawsze powinniśmy mieć w domowej apteczce. Taki specyfik należy podawać osobie z zainfekowanymi migdałkami, grypą, ostrym przeziębieniem. Cała sztuka polega na systematycznym dozowaniu wit. C z sokiem co 20-30 min, bo tyle wynosi okres półrozpadu witaminy C. Sok z kwasem L-askorbinowym należy podawać aż do wystąpienia biegunki.

Co to jest kalibracja wit. C ?

Kalibracja jest to wysycenie organizmu wit. C. Gdy jesteśmy zdrowi, zapasy wit. C z łatwością możemy uzupełnić  za pomocą pożywienia. Jednakże, w przypadku jakiejkolwiek infekcji (bakteryjnej, wirusowej lub zatrucia toksyną) następuje gwałtowny spadek stężenia witaminy C w naszym organizmie. Kalibracja służy jak najszybszemu naładowaniu organizmu witaminą C, do czego potrzeba bardzo dużych jej dawek. Osiągnięcie progu jelitowego (biegunki) wskazuje na to, że mamy już witaminy C pod dostatkiem i rozpoczyna się potężny proces samoleczenia ciała.

*Przy stosowaniu chlorelli, zachowaj minimum 3 h odstępu od spożycia wit. c

*przy hemochromatozie, należy uważać z witaminą C, bowiem zwiększa wchłanianie niehemowego żelaza, co może uszkodzić tkanki, w tym wątroby u chorego.

 

 

Źródła:

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/(SICI)1097-0045(19970801)32:3%3C188::AID-PROS5%3E3.0.CO;2-H

https://academic.oup.com/ajcn/article/69/6/1086/4714888

https://www.cancer.gov/about-cancer/treatment/cam/hp/vitamin-c-pdq#section/_14

https://www.pepsieliot.com/yyy-nawet-kwas-l-askorbinowy-nie-jest-witamina-c/

https://oczymlekarze.pl/profilaktyka-i-leczenie/1445-witamina-c-lek-na-wszystkie-choroby-od-odry-do-aids

Lewko, Katarzyna, Leczenie dobrą dietą, 336-337

 

2 Replies to “Witamina C- wszystko, co powinnaś wiedzieć jako człowiek światły i wyedukowany”

  1. Bardzo wiele dowiedziałam się z wpisu, bardzo dziękuję. A pytanie mam odnośnie kalibracji, czy przyjmować odrazu dawki jedną po drugiej czy też przyjmować co 20-30 min? Pozdrawiam.

    1. kajkawygrywajka says: Odpowiedz

      Zdecydowanie co 30 min, żeby nie przesadzić. Zacznij od pół łyżeczki. Całuję <3

Dodaj komentarz