Czym jest retrogradacja Merkurego?

Na początek należy uzmysłowić sobie, że planety wpływają na życie na Ziemi. Bez tej świadomości, pojęcie Retrogradacja Merkurego jest jakąś pozbawioną logiki bajką. No więc…

Jak to jest, że planety wpływają na ludzi?

 

 

 

 

 

 

W astrologii, każda planeta ma swoją domenę:

Księżyc czuje.

Merkury myśli.

Wenus pragnie.

Mars działa.

Jowisz rozwija.

Saturn ogranicza.

Uran wprowadza innowacje.

Neptun przekracza.

Pluton transformuje.

W zależności od pozycji planety w określonym czasie jesteśmy w stanie stwierdzić, jakie wibracje wysyła ona na ziemię. Innymi słowy, jaką aurę przyodzieje ziemski czas i jakiego rodzaju lekcje życie wyciągnie na brzeg. Planety prowadzą między sobą  wspólny taniec energetyczny, którego sceną jest ziemia. Wpływy planet, w postaci zmiany ich położenia na ekliptyce dostrzegamy w nastrojach społecznych- echem tych energii są nasze tendencje zachowań. Jednakże, to nie tak, że planety podejmują za nas decyzje, czy diametralnie zmieniają nasze życie. Mając wolną wolę, jesteśmy niezależnymi kreatorami, którzy po prostu doświadczają różnych energetycznych wpływów po to, by zagłębić się w sens płynący z naszych doświadczeń. Rozumienie ruchu planet pozwala  na nawiązanie kontaktu z naszą intuicją i celem duszy. Patrząc w niebo, jesteśmy w stanie złączyć się ze źródłem, które zawsze kryje odpowiedź. Astrologia pomaga odkryć sens pewnych zdarzeń i stanowi swoiste centrum wzrostu, demaskując dialog planet, który wpływa na nasze zachowanie (zawsze po to, by nas czegoś nauczyć). Wbrew pozorom to nie chrześcijanie, ale astrologowie wierzą bardziej zdaniu: “jako w niebie tak i na ziemi” i zdają oni sobie  sprawę z tego, że istnieje bezpośrednia zależność pomiędzy orbitami w niebie, a ludzką aktywnością na Ziemi.

Obecne czasy zmuszają nas do nieustannego skupienia się na efektywności, produktywności i wysokich wynikach. Postrzegamy go zero-jedynkowo, widząc albo sukces albo porażkę. Astrologia przywraca spokój tej naszpikowanej informacją rzeczywistości, pokazując, że czasem po prostu trzeba zagłębić się w swoje wnętrze i zwolnić tempo. Jest przypomnieniem tego, że nasz duch jest tak samo ważny jak surowa materia. Wzrost wewnętrzny, spontaniczność i frywolność tak samo ważna jak obowiązkowość, systematyczność i konsekwencja. Dzięki astrologii, możemy dostrzec unikatowość życia w tych pozornie poukładanym cyklu. Wchodzimy w nowy wymiar czasu, gdzie nie wszystko jest tak sztywno poddane harmonogramowi- zyskujemy łagodność i zrozumienie w świecie, w którym panuje zawrotne tempo, bo każda sekunda jest nową energetyczną szansą na zmianę.

Czym jest retrogradacja Merkurego?

Okresy retrogradacji Merkurego są właśnie jednym z tych okresów, gdzie Wszechświat mówi nam: zwolnij! Inne planety także podlegają retrogradacji, lecz to Merkury jest planetą, która szczególnie mocno wpływa na ziemię. Merkury jest najszybszy ze wszystkich planet i okrąża słońce w zaledwie 88 dni! Jest odpowiedzialny za komunikację, przepływ informacji i handel, więc odzwierciedla obszary w świecie, które nigdy nie śpią. Tak jak sam Merkury, przepływ informacji i kapitału przebiega ekspresowo w obecnych czasach i retrogradacja ma za zadanie odłączyć nas na chwilę od tego wyścigu, by doszczętnie nie przepaliły się nasze przewody.

Czy Merkury na prawdę się cofa?

Nie, to tylko pozorne zjawisko. Retrogradacja Merkurego polega na tym, że planeta Merkury kręci się wokół Słońca, ale po drodze zatacza małe koła. Wtedy, kiedy patrzymy na to z Ziemi (zdjęcie poniżej), wydaje się jakby planeta zawracała. Jest to jednak mylące, bo ona nadal idzie do przodu, zachowując swoją ściśle określoną orbitę. Merkury potrzebuje dokładnie 3 i pół tygodnia, żeby zrobić zakrętasa i ruszyć znowu do przodu. Takie zjawisko występuje 3 razy w roku.

W okresie, w którym planeta podlega retrogradacji, w obrębie naszego wzroku znajdują się obszary, w których powinniśmy zrobić medytacyjne porządki. Na pełnym relaksie, bez napinki, na nowo otoczyć obszar uwagą. Gdy nie potrafimy zluzować tempa, cierpliwie zaufać procesowi i zrewidować dotychczasowych planów, Wszechświat robi to za nas, stawiając na drodze liczne komplikacje. Przecież właśnie z tego słynie Retrogradacja Merkurego! Psują się sprzęty, utykamy w korkach, doświadczamy różnych komplikacji (opóźnienia, pomówienia, przejęzyczenia) i nagłych zwrotów akcji. Wszystko po to, by odpuścić i zwolnić.
Retrogradacja Merkurego nie jest po to, by wprowadzić w Twoje życie chaos i złośliwie zepsuć plany. Kiedy jednak czujesz, że wszystko jest przeciwko tobie, zadaj sobie pytanie, czy przypadkiem nie jest to znak, by zrobić sobie przerwę od elektroniki? Czy jest to czas, by zrewidować plany? Może masz ochotę zaczerpnąć oddech, odpocząć, oczyścić umysł?

Kiedy zbytnio przywiązujemy się do określonej rutyny i doświadczamy stagnacji, trudno nam spojrzeć na życie z nowej perspektywy i dostrzec nowe furtki, jakie otwiera przed nami los. Obecna Retrogradacja przypada w momencie, gdy Merkury jest w znaku Lwa, a 19 lipca przejdzie do Raka. To oznacza, że okres ten będzie dotyczył kwestionowania swojego poczucia wartości, tego, jak pragniesz być postrzegana przez innych i w jaki sposób chcesz wyrażać się w świecie. Lew jest znakiem ekspresji i bycia w świetle reflektorów, a introwertyczny Rak równoważy to potrzebą  zanurkowania do swojego wnętrza i uleczenia tego, co dotąd wypieraliśmy. Dążymy do akceptacji tego, kim jesteśmy, bo wtedy gotowi będziemy na wyrażenie pełnej ekspresji. Wszystko po to, by nauczyć się lśnić swym światłem. Będąc ziemskim świetlikiem, przyczyniasz się do tego, by rozpromienić naszą planetę. Zmieniając siebie, zmieniasz świat, więc zrewiduj poniższe aspekty swojego funkcjonowania  w świecie:

1.Czy Twoja ekspresja pozwala poczuć ci swoje miejsce w świecie?

2. Poprzez jakie działania możesz zbudować swoje poczucie wartości i pozwolić zaistnieć swoim marzeniom?

3. Jak komunikujesz swoje potrzeby tym, który są blisko ciebie?

Ściskam Cię mocno i jestem z Tobą,

Twoja dobra wróżka

 

 

Dodaj komentarz